Twoja wyszukiwarka
K-klient
S-sprzedawca
K: - A dobry to odkurzacz?
S: - Tak, bardzo bobry.
K: - A mocno ciągnie?
...S: - Panie, aż łzy lecą...
Siedzi gość w filharmonii i czuje, że coś jebie gównem. Trąca typa co siedzi przed nim i pyta:
- Przepraszam, zesrał się pan?
- Tak, a o co chodzi?